Nie ma większej straty czasu niż czekanie, a czekamy przecież non stop.
Na tramwaj, na kawę, na film, na niektóre osoby.
Czekamy stojąc w korku, w kolejce w sklepie, aż wystygnie zupa.
Czekamy na lato, słońce, śnieg i deszcz, lepszą pogodę, święta, na ciasto z piekarnika,
na zagotowanie wody, na windę, na wakacje i na weekend,
na wypłatę, na lepsze czasy,
aż w końcu na przyjaźń, gwiazdkę z nieba i miłość.
Na tramwaj, na kawę, na film, na niektóre osoby.
Czekamy stojąc w korku, w kolejce w sklepie, aż wystygnie zupa.
Czekamy na lato, słońce, śnieg i deszcz, lepszą pogodę, święta, na ciasto z piekarnika,
na zagotowanie wody, na windę, na wakacje i na weekend,
na wypłatę, na lepsze czasy,
aż w końcu na przyjaźń, gwiazdkę z nieba i miłość.
(Marzę o gorącej czekoladzie, którą piłabym na parapecie i zapisywała swoje głupiutkie myśli w zeszycie.)
by Kompaktowa